Prawda o aborcji

Dziennikarze za prawdą o aborcji

Droga Wando, masz tu dolary na „uwrażliwianie” Polaków

„Grant przeznaczony jest na wspieranie akcji poparcia szybkiego reagowania na zmiany konstytucyjne w Polsce” – czytamy w tytule umowy między Federą Wandy Nowickiej a producentem narzędzi aborcyjnych, do której dotarł portal Rebelya.pl.

Na mocy tego dokumentu z 2007 roku producent sprzętu do wykonywania aborcji IPAS przekazał Federacji kierowanej wówczas przez obecną marszałek Sejmu 25 tys. dolarów.

„Droga Wando (…) Celem jest uwrażliwienie polskiego społeczeństwa na zagrożenia związane z obecnymi próbami zmian konstytucji i dodania zapisu o ochronie życia od momentu poczęcia” – pisała do Wandy Nowickiej dyrektor ds. polityki IPAS, Charlotte Hord Smith.

W korespondencji znajdujemy też zapis, że grant obowiązywał od 18 stycznia 2007 do 30 czerwca 2007 r. Gdyby fundusze nie zostały spożytkowane do końca obowiązywania grantu, Fundacja musiałby zwrócić fundusze IPAS, albo na mocy obustronnego porozumienia z tą organizacją, przeznaczyć je na inny projekt.

Przypomnijmy, że „z zapisów księgowych wynika, iż Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny otrzymała w okresie od 2004 do 2009 roku od firmy Gedeon Richter kwotę 97 600 zł. a od organizacji IPAS w 2005 r. kwotę 37 003,00 złotych, zaś w 2007 r. w wysokości 138 253,25 zł.” – czytamy w uzasadnieniu, którego obszerne fragmenty opublikował portal Rebelya.pl.

Cel – zmiana prawa

Kolejnym istotnym tropem w ujawnieniu rzeczywistych celów działań Wandy Nowickiej jako szefowej Federacji jest scharakteryzowanie i pokazanie roli w jakiej występowała w Sejmie, zanim została wybrana posłem i wicemarszałkiem z listy Ruchu Palikota.

We fragmencie, w którym sąd opisuje zeznania Wandy Nowickiej w trakcie jednej z rozpraw czytamy: „Organizacja działa na rzecz prawa kobiet do legalnej aborcji, pełnej dostępności środków antykoncepcyjnych oraz edukacji seksualnej. Obecnie istniejący w tym zakresie stan prawny w Polsce nie jest zadowalający dla Federacji i dąży ona do zmian legislacyjnych”.

Analizując, kto skorzysta na tych zmianach dojdziemy do firm, które jak wynika z ustaleń sądu, łożą pieniądze na działalność Federacji. Organizacja ta z kolei przez lata wypłacała pensję obecnemu wicemarszałkowi.

Wanda Nowicka podejmowała działania na rzecz zmiany prawa i upowszechniania w Polsce środków „antykoncepcji po” adresując swoje działania wprost do odpowiednich resortów. Np. 2 czerwca 2007 roku „Życie Warszawy” informowało, że Wanda Nowicka w imieniu Federacji domagała się, „aby zobowiązać Ministerstwo Zdrowia do wyposażenia personelu medycznego na koloniach w antykoncepcję po stosunku”.

Dwa dni później obecna wicemarszałek Sejmu napisała we wpisie na blogu, że apelowała w tej sprawie również do Ministerstwa Edukacji Narodowej. Zwróciliśmy się zarówno do Ministerstwa Zdrowia jak i do MEN z prośbą o udostępnienie korespondencji jaką z urzędami prowadziła dzisiejsza marszałek Sejmu. Niestety nie otrzymaliśmy w tej sprawie odpowiedzi.

Pytanie o ewentualną wdzięczność

Na stronie internetowej Federacji, która prowadzi bardzo aktywną kampanię proaborcyjną nie można znaleźć informacji o sprawozdaniu finansowym z działania organizacji. Ale, jak zauważył w „Rzeczpospolitej” Igor Janke, znalazła się tam wiadomość że Wanda Nowicka kandyduje do Sejmu.

„To znaczy, że firma farmaceutyczna produkująca narzędzia do przeprowadzania aborcji pośrednio wspierała nie tylko kampanie proaborcyjne, ale i kandydatkę do Sejmu, która walczyć tam może o zapisy korzystne dla tej firmy” – napisał publicysta.

Tym samym tropem poszła blogerka Kataryna pytając, „czy Nowicka już jako posłanka i wicemarszałek Sejmu, odwdzięczy się firmie, która finansowała działalność jej organizacji lobbując na przykład za refundacją środków wczesnoporonnych produkowanych przez byłego sponsora?”

– Rynek farmaceutyczny to miliardy złotych, refundacja antykoncepcji, czy farmakologicznej aborcji to gigantyczne pieniądze, firma, która upchnie swoje produkty na liście leków refundowanych zarobi krocie – tłumaczyła blogerka.

Chcieliśmy zapytać o te wątpliwości wicemarszałek Sejmu, przekazaliśmy prośbę o rozmowę do jej kancelarii, ale nie doczekaliśmy się odpowiedzi.

Co kryją akta GIF

Pisaliśmy już, że obecne kłopoty Federacji i samej Wandy Nowickiej zaczęły się w 2007 roku Nadzór farmaceutyczny zajął się organizacją pod kątem promowania przez nią określonych środków farmaceutycznych.

Jak już informowaliśmy, w sierpniu 2008 r. Główny Inspektor Farmaceutyczny uznał, że Federacja w sposób niezgodny z prawem reklamowała kilka środków antycypacyjnych, w tym „Escapelle” i „Postinor Duo” produkowanych przez Gedeon Richter. Organizacja odwołała się jednak od tego orzeczenia.

– Sąd uchylił decyzję GIF ze względów formalnych, nie kwestionując wniosków i argumentacji. Brakował ulotki, która powinna być dołączona do akt, a wydruki ze stron internetowych nie przedstawiały wszystkich środków wymienionych w decyzji nadzoru farmaceutycznego – tłumaczy portalowi Rebelya.pl mec. Piotr Kwiecień, pełnomocnik Joanny Najfeld.

Zapytaliśmy nadzór farmaceutyczny o finał sprawy Federacji. Dlaczego mimo istotnych dowodów Federacja nie poniosła żadnych konsekwencji, a GIF nie uzupełnił swojego materiału i nie kontynuował sprawy.

W odpowiedzi otrzymanej z Departamentu Prawnego GIF czytamy, że skład orzekający Najwyższego Sądu Administracyjnego przyjął w tym wypadku pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 2 października 2007 r, że „podstawowym wyznacznikiem reklamy jest nie tylko mniej lub bardziej wyraźna zachęta do kupowania towaru, ale również intencje podmiotu dokonującego przekazu oraz odbiór przekazu przez podmioty, do których jest kierowany”.

Dalej w odpowiedzi GIF czytamy, że „aby przekaz o produkcie leczniczym uznać za reklamę konieczne jest stwierdzenie przesłanek wskazujących, że oczekiwanym rezultatem tej działalności ma być zwiększenie liczby przepisywanych recept, dostarczania, sprzedaży lub konsumpcji produktów leczniczych”.

Postawiliśmy nadzorowi farmaceutycznemu kolejne pytania niejako automatycznie nasuwające się w związku z otrzymaną odpowiedzią. Zapytaliśmy m.in. o to, w jaki sposób sprawdził intencję zarówno pracowników Federacji, tworzących sporne materiały, pracowników firmy Gedeon Richter, którzy z nimi współpracowali oraz w końcu odbiorców takich materiałów jak opisywana wyżej broszura Antykoncepcja po stosunku”.

„W toku prowadzonego postępowania Główny Inspektor Farmaceutyczny nie przesłuchał świadków ani strony” – odpowiedział Departament Prawny GIF. Ponadto nadzór farmaceutyczny dwukrotnie podkreślił, że w toku całej sprawy ze strony Federacji zniknęły materiały będące przedmiotem sporu. Czy to wystarczający powód, aby zakończyć sprawę? Aby rozwiać wątpliwości związane z działaniem GIF w sprawie Federacji złożyliśmy wniosek o wgląd do akt opisywanej wyżej sprawy.

Ważna sprawa, bo chodzi o młodzież i dzieci

Sąd w uzasadnieniu wyroku w sprawie Nowicka vs. Najfeld ocenił, że „społecznie uzasadniony interes wymaga, aby opinia publiczna miała dostęp do informacji o źródłach finansowania organizacji pozarządowych zajmujących się interesującą dla szerokich warstw społecznych i budzącą dyskusję i spory tematyką”.

„Jest to szczególnie istotne w świetle dyskusji nad modelem prowadzenia edukacji w więc przekazywania osobom młodym, niepełnie ukształtowanym i z reguły nie mającym niezbędnego doświadczenia życiowego oraz krytycyzmu niezbędnego do oceny przekazywanych im informacji” – czytamy w dokumencie.

Sąd podkreślił jeszcze jedną rzecz: „Wypowiedź Joanny Najfeld była o tyle uzasadniona, że krytykowała model edukacji seksualnej, wskazując na zagrożenia płynące z faktu powiązania osób przekazujących wiedzę z podmiotami dla których adresaci tej wiedzy są potencjalnymi klientami”.

Sprawa związków wicemarszałek Wandy Nowickiej, którą szeroko opisywaliśmy, znajduje się obecnie w gestii Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście-Północ. – Wdrożone zostało postępowanie sprawdzające. Prokurator zapoznaje się z treścią zawiadomienia – poinformował portal Rebelya.pl rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prokurator Monika Lewandowska.

Złamanie prawa farmaceutycznego przez nielegalną reklamę środków antykoncepcyjnych, nierejestrowany lobbing i płatna protekcja – te trzy zarzuty znalazły się w zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa Wandę Nowicką. Zawiadomienie do Prokuratora Generalnego złożyła zajmująca się obroną życia Fundacja PRO.

Od dnia kiedy wpłynęło zawiadomienie, prokuratura ma 30 dni na wydanie decyzji: czy wszczęte zostanie postępowanie przygotowawcze (może to też zlecić policji), czy też nie. Wcześniej wicemarszałek Sejmu zdążyła złożyć odwołanie, od wyroku sądu, który orzekł m.in. że „zgromadzony materiał dowodowy potwierdził, iż Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny otrzymała dotacje od podmiotów zajmujących się produkcją środków antykoncepcyjnych, promocją antykoncepcji oraz produkcją i dystrybucją przyrządów służących do przerywania ciąży”.

Pełna jawność

Dziennikarze zapytali wicemarszałek Nowicką, czy oprócz apelacji „złoży również wniosek o odtajnienie akt sprawy”? – Nie, ja nie mówiłam, że złożę wniosek o odtajnienie, natomiast uzasadnienie wyroku sądu jest na stronie Federacji od ponad tygodnia – odpowiedziała.

Tymczasem we wspomnianym uzasadnieniu czytamy, że „zdaniem sądu wicemarszałek Sejmu podała odmienne niż były rzeczywiste relacje między firmą Gedeon Richter a Federacją, a także nie wspomina o darowiznach z IPAS zajmującej się produkcją przyrządów umożliwiających przeprowadzenie aborcji” . Firma Gedeon Richter to potentat na rynku w produkcji tzw. „antykoncepcji po stosunku”.

Odtajnienie akt sądowych przed czym tak wzbrania się polityk Ruchu Palikota pozwoliłoby opinii publicznej poznać dane, na podstawie których sąd stwierdził, że Nowicka w toku sprawy podawała odmienne od rzeczywistych relacje ze sponsorami.

Mariusz Majewski

Listopad 2011

Rebelya: http://rebelya.pl/post/390/droga-wando-masz-tu-pieniadze-na-uwrazliwianie-

Reklamy

Written by prawdaoaborcji

Grudzień 15, 2011 @ 6:00 pm

%d blogerów lubi to: